Paulina i Łukasz

Dwoje wspaniałych i… najbardziej wytrwałych :). Przed Wami wywiad z Pauliną Rybicką, którą na Instagramie znaleźć możecie pod (kilkakrotnie do tej pory zmienianym) nickiem @inka_ntevole, współprowadzącą Tripu w Warszawie 22-23.10.2016 i Łukaszem Budnym, szerzej znanym jako @buudu, człowiekiem, który jest zawsze ładnie ubrany. Paulina i Łukasz powiedzą nam, między innymi, skąd u nich pomysł na Instagram, co najbardziej lubią fotografować i jakie jest (lub nie) ich ulubione zdjęcie.

(Paulina i Łukasz udzielali tego wywiadu w trakcie trwania II edycji MPT)*

 

Paulina i Łukasz [fot. Damian Kostka @free3hands]

Może tym razem zaczniemy nietypowo… 🙂 Powiedzcie nam kilka słów o sobie i o tym, jak zaczęła się Wasza Instagramowa historia?

Paulina Rybicka: Mieszkam w Warszawie, którą bardzo lubię fotografować, bo to wyjątkowe miasto i bardzo szybko się zmienia. Moje ulubione miejsce to przestrzeń nad Wisłą, gdzie wiosną i latem tętni życie. Zdjęcia na Instagramie zamieszczam mniej więcej od dwóch lat, ale swojego stylu określić nie potrafię 🙂

Łukasz Budny: Z fotografią wspólnego mam niewiele. Konto na Instagramie założyłem już jakiś czas temu, jednak pierwsze zdjęcie zamieściłem dopiero pod koniec października 2015 roku, czyli niedawno świętowaliśmy „naszą” pierwsza rocznicę :). Dlaczego tak późno? Otóż aplikacja ta kojarzyła mi się początkowo bardzo negatywnie. Ot, miejsce gdzie można zobaczyć sweet focie, selfie, dzióbki oraz wszelakie potrawy z barów i restauracji. Dostawałem szału, gdy zauważałem, że przed zjedzeniem posiłku najpierw trzeba zrobić mu zdjęcie… myślałem po co, kogo to interesuje co akurat jesz itp.
Pierwsze zdjęcie wrzuciłem dla totalnego testu… chciałem zobaczyć jak działa program, którym tak wiele osób na świecie się zachwyca. Wybrałem zdjęcie, jakoś pokracznie je edytowałem, dodałem parę tagów i poszło… Dodawałem kolejne zdjęcia i coraz bardziej „łapałem bakcyla”, pomyślałem, fajne zajęcie, coś nowego i jeszcze można dostać „lajka” ☺

 

Łukasz [fot. Damian Kostka @free3hands]

Łukasz [fot. Damian Kostka @free3hands]

Oboje byliście na prawie każdym Tripie, jednak miejscem, gdzie wszystko się zaczęło, był Bytom w listopadzie zeszłego roku. Czy wspominacie go jakoś wyjątkowo?

Paulina Rybicka: Bytom wspominam bardzo miło. Było to pierwsze z serii świetnych spotkań. Do domu jechałam pociągiem pełnym kibiców Legii Warszawa, wracających z meczu – było bardzo wesoło, zyskałam nawet nowych followersów :).

 

Paulina [fot. Damian Kostka @free3hands]

Łukasz Budny: U mnie historia jest nieco dłuższa. Pewnego dnia kolega, bliżej znany towarzystwu jako @oziozdoba, powiedział mi, że jest grupa ludzi, którzy robią zdjęcia telefonami i organizują spotkanie w Bytomiu. Może byśmy się wybrali? Nie myślałem długo, wypełniłem formularz i o dziwo – dostałem się! Totalnie nie wiedziałem czego się spodziewać, jak to będzie wyglądało, jacy ludzie będą, co będziemy robić. Zimny poranek w Bytomiu, na miejsce zbiórki przychodzą pierwsi ludzie – tu moje pierwsze zaskoczenie… nie jestem najstarszy! Nie jestem też najmłodszy! Nieśmiało ruszyliśmy w miasto. Bacznie obserwowałem co się dzieje i co robią inni, gdyż naprawdę wcześniej zdjęć nie robiłem. I przyszedł moment, gdy ludzie wyjęli telefony i po prostu zaczęli fotografować… często rzeczy, których wtedy sam bym nie sfotografował, bo ich „nie widziałem”, nie zachwyciły czy zainteresowały mnie. Zobaczyłem wtedy, że można zrobić zdjęcie wszystkiego i że może to być dobre zdjęcie! Pierwsze poznane osoby, pierwsze wymienione zdania, o sobie, o życiu, o fotografii… Nawet nie zauważyłem kiedy minął dzień i trzeba było jechać do domu. Pomyślałem wtedy, że fajnie byłoby się jeszcze wybrać na takie spotkanie. Miałem niedosyt, że nie udało się porozmawiać z każdym uczestnikiem, że nie wykorzystałem tego dnia i spotkania do końca, tak, jak chciałem. Na szczęście udało mi się dostać na kolejny Trip – tym razem w Radomiu. Częściowo osoby były znane, częściowo pojawiły się nowe twarze, ale tak, jak ostatnio… po prostu ruszyliśmy w miasto z uśmiechami na ustach, rozmawiając co chwila o wszystkim. Potem były już kolejne wyjazdy.

Czy któryś z Tripów zapadł Wam szczególnie w pamięć?

Paulina Rybicka: Wszystkie Tripy były wyjątkowe – dzięki nim poznałam bardzo wiele fajnych osób i miałam okazję zwiedzić trochę polskie miasta; wcześniej raczej rzadko jeździłam po Polsce. Z pierwszej edycji najbardziej podobał mi się świetnie przygotowany Trip we Wrocławiu, a szczególnie zwiedzanie klimatycznej dzielnicy “Trójkąt Bermudzki”, o której wspaniale opowiadała Mariola Dobosiewicz (@mariola_do).

Łukasz Budny: Zawsze cieszyłem się, gdy dostawałem maila z zaproszeniem na Tripa, bo wiedziałem, że to kolejna szansa – na poznanie nowych ludzi, na ciekawe spędzenie czasu, na odwiedzenie miast, do których pewnie nie zawitałbym turystycznie, wreszcie na zrobienie zdjęć, które osobiście traktuję jako pamiątkę z każdego wyjazdu. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Mobile Photo Trip stał się dla mnie pewnego rodzaju uzależnieniem, nie potrafiłem się doczekać kolejnego wyjazdu i jeszcze następnego. W pewnym momencie zauważyłem, że bardziej jeździłem dla ludzi niż dla zdjęć, ale chyba o to w tym wszystkim chodzi. Oczywiście zdjęcia również są, jednak dla mnie osobiście fenomenem tych spotkań są relacje między uczestnikami. Nawiązały się znajomości, nawet przyjaźnie, a mieszkamy przecież w różnych częściach kraju (czy świata), jesteśmy w różnym wieku, wykonujemy inne profesje. Niejednokrotnie uczestnicy przemierzają masę kilometrów, żeby na dzień lub dwa spotkać się z innymi i zrobić kilka pamiątkowych zdjęć – niesamowite! Ponieważ każdy trip jest inny, ciężko jest wybrać ten, który podobał mi się najbardziej. Osoby, które zajmują się organizacją tych wyjazdów robią kawał dobrej roboty i czapki z głów przed nimi!

 

Łukasz [fot. Damian Kostka @free3hands]

Łukasz [fot. Damian Kostka @free3hands]

Dziękujemy, Łukasz! Rozmawiamy o Tripach, ale wróćmy teraz do Was. Czy jest jakieś zdjęcie, które możecie określić mianem ulubionego? Związane z tym, co najbardziej lubicie fotografować lub bliskie Wam z innego powodu?

Paulina Rybicka: Fotografowanie stało się moją codzienną pasją, ale mimo to, a może właśnie dlatego nie potrafię wybrać jednego, ulubionego zdjęcia. Na pewno jednak mogę powiedzieć, że moim ulubionym tematem zdjęć są miejsca opuszczone, z historią i kilmatem. Osoby, które śledzą mój profil, wiedzą też, że nie mogę się powstrzymać przed zamieszczaniem zdjęć mojego psa Promyka. Mimo, że nie jestem fanką publikowania na Instagramie zdjęć ukochanych psów czy kotów, sama to robię – walczę ze sobą, ale nie zawsze się udaje :D.

Łukasz Budny: Podobnie jest i z moim ulubionym zdjęciem – nie jestem wstanie takiego wskazać. Moją galerię charakteryzuje swoisty brak stylu i konsekwencji – robię zdjęcia temu, co akurat mnie zaciekawi. Raz fotki są bardziej, raz mniej udane, ale patrząc na swoje wcześniejsze zdjęcia widzę, że tematyka i styl fotografowania lekko ewoluowały – stało się to również dzięki Tripom, obserwacji innych mobilnych i udzielanym przez nich radom.

Za nami pierwsze spotkania drugiej edycji MPT – Katowice i Warszawa – przed nami kolejne miasta. Czy któreś z nich budzi Waszą szczególną ciekawość? A może – podobnie jak w czasie pierwszej edycji – uda się być Wam na (prawie) wszystkich?

Paulina Rybicka: Dla mnie oczywiście szczególnym spotkaniem był Trip w Warszawie. Jako przewodniczka miałam nadzieję, że goście wrócą po nim chociaż trochę zakochani w stolicy i myślę, że to się udało :). Jestem zadowolona i mam nadzieję, że uczestnicy również. Powstało dużo świetnych zdjęć, szczególnie podobają mi się te z Pragi, która chyba dawno nie była tak pięknie obfotografowana. Na Pradze można poczuć  klimat starych, przedwojennych kamienic i podwórek, ale są tam także piękne murale, galerie, kluby. W Warszawie przetrwało niewiele podobnych miejsc, dlatego właśnie Praga jest tak wyjątkowa. Jestem zachwycona tymi zdjęciami. Mirek Górski (@squarepoet) zrobił świetną serię portretów mieszkańców Pragi, uważam, że to wspaniały pomysł. Ponarzekać mogę jedynie na pogodę – na szczęście przynajmniej drugiego dnia Tripu nie padało. Co do uczestnictwa w spotkaniach drugiej edycji – czas pokaże – pierwsze dwa już są zaliczone :).

 

Paulina [fot. Damian Kostka @free3hands]

Łukasz Budny: Czy będę na wszystkich? Nie wiem, ale chęci na pewno są ☺. Przede wszystkim dzięki za możliwość uczestnictwa w dotychczasowych wyjazdach, wspomnienia zostaną do końca życia! Polecam oczywiście każdemu- zapisujcie się i jedźcie!! Na pewno nie pożałujecie! ☺
Ps: I pomyśleć, że kiedyś byłem tak “anty” nastawiony do Instagrama i zdjęć na nim zamieszczanych ☺

 

Dziękujemy!!!

*przypis redaktora ?

Zdjęcia Pauliny i Łukasza znaleźć możecie tutaj:

Paulina i Łukasz [fot. Damian Kostka @free3hands]